Blog

Budżet domowy, zacznijmy od początku…
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on google
Share on email

Ktoś się może zastanawiać dlaczego tak w kółko trąbie o tej edukacji finansowej i umiejętnym zarządzaniu budżetem domowym. Po co nam to wszystko?

Edukacja finansowa jest potrzebna po to żeby zmieniać naszą świadomość.

Podczas warsztatów czy sesji 1:1 pokazuję w jaki sposób nawiązać całkiem inną relację z pieniędzmi. Uświadamiam jak wiele zależy od naszego podejścia i nastawiania do tego procesu. Z czasem zarządzanie budżetem domowym, własnymi pieniędzmi czy w ogóle oszczędzanie staje się naprawdę ekscytujące. Właśnie do tego dążę, na tym mi zależy aby temat pieniędzy nie wywoływał w nas negatywnych emocji.

Dziś już też chyba nikt nie ma wątpliwości, że jeśli my sami nie zadbamy o naszą przyszłość finansową to na pewno nie zrobi tego ZUS! No chyba, że kogoś zadowala 30% obecnej pensji – to ok. Tyle na dzień dzisiejszy ma wynosić nasza emerytura…zostawię to bez komentarza!

Edukacja finansowa jest potrzebna po to żeby zmieniać nasze stereotypy.

Wielokrotnie spotykam się z takim stwierdzeniem, że JA DZIŚ NIE POTRZEBUJĘ EDUKACJI FINANSOWEJ PONIEWAŻ MAŁO ZARABIAM, DOPIERO JAK ZACZNĘ ZARABIAĆ WIĘCEJ PIENIĘDZY ZACZNĘ EDUKOWAĆ SIĘ W TYM ZAKRESIE. Problem polega na tym, że tak naprawdę dopóki nie nauczymy zarządzać się małym budżetem, mniejszą kwotą pieniędzy to po pierwsze wątpliwe jest w ogóle to, że zaczniemy zarabiać więcej a po drugie nie poradzimy sobie z większą ilością pieniędzy nawet jeśli takowa wpadnie w nasze ręce. Znacie na pewno wiele różnych historii kiedy to ktoś wygrywa na loterii kilka lub kilkanaście milionów złotych a po trzech, czterech latach staje się bankrutem! Powiem więcej – często popada w zadłużenie!

Dzieje się tak dlatego ponieważ taka osoba nie potrafi zarządzać w ogóle pieniędzmi i tak duża kwota po prostu ją przerosła!

Edukacja finansowa jest nam potrzebna po to żeby przyjrzeć się naszym przekonaniom.

Nasze przekonania na temat pieniędzy są bardzo często blokujące i tak głęboko zakorzenione w naszej podświadomości, że często wręcz uniemożliwiają nam podniesienie naszych dochodów na wyższy poziom. Dodatkowo przenosimy je na nasze dzieci, utrudniając im w ten sposób drogę do wolności finansowej.

Edukacja finansowa jest nam potrzebna po to żeby znów nauczyć się marzyć.

Jako dzieci mamy głowy pełne pomysłów na siebie i naszą przyszłość. Natomiast z czasem, im jesteśmy starsi, zamiast dopasowywać nasze zarobki do naszych marzeń robimy odwrotnie! Krok po kroku zaczynamy z nich rezygnować tylko dlatego, że zaczynają je ograniczać nasze niewystarczające dochody. I zamiast zrobić wszystko żeby je podnieść – my rezygnujemy z naszych marzeń ostatecznie przestając w ogóle marzyć…bo sami je ciągle sabotujemy! Czas to zmienić!

Edukacja finansowa jest nam potrzebna po to żebyśmy nauczyli się rozmawiać z naszym partnerem, z naszą partnerką o pieniądzach.

Ciągle statystyki są przerażające. Jak wynika z danych GUS, na 64,4 tys. rozwodów, do których doszło w 2012 roku, w 5176 przypadkach (8 proc. wszystkich) jako jeden z powodów wskazano właśnie nieporozumienia finansowe. Przy czym w 1100 spraw (1,7 proc. wszystkich) pieniądze stanowiły wyłączny powód rozpadu małżeństwa. Dodajmy, że jako przyczyny rozwodów częściej niż pieniądze podawane są: niezgodność charakterów (ponad 35 proc.), niewierność (ponad 24 proc.) i nadużywanie alkoholu (20 proc.). Najwyższy czas to zmienić! Z moich obserwacji wynika, że my nie potrafimy rozmawiać ze sobą w ogóle i w tym tkwi problem. Pieniądze to tak naprawdę tylko gwóźdź do trumny.

Wiele osób latami tkwi w toksycznych związkach z powodu strachu, że sobie finansowo nie poradzi. Warto to zmienić.

Edukacja finansowa uczy nas cierpliwości.

Tak naprawdę jeśli nie zajmujemy się naszymi finansami przez 5, 10, 20 czy 40 lat to też nie oczekujmy, że jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki nasza sytuacja finansowa zmieni się z dnia na dzień. Na wszystko potrzeba czasu. Żeby wyrobić w sobie nowe nawyki związane z zarządzaniem budżetem domowym potrzeba u jednych książkowe 21 dni, u innych trzy miesiące, a jeszcze u innych o wiele dłużej. Wszystko zależy od naszego zaangażowania i wytrwałości.

Edukacja finansowa zwraca naszą uwagę na nasze zachowanie związane z pieniędzmi.

Zachęcam do przyglądania się sobie… Jak i kiedy wydaję pieniądze? W jakiej sytuacji? Jakie towarzyszą temu wówczas emocje? Czy jestem zła, czy smutna? Edukacja finansowa jest elementem naszego rozwoju osobistego czyli wspaniałą przygodą.

Edukacja finansowa uczy nas jak rozmawiać z dziećmi na temat pieniędzy.

Pamiętajmy, że dzieci nie zachowują się tak jak im mówimy, że mają postępować ale tak jak my sami dajemy przykład. Czasem też zachęcam aby podnieść rękawice po to żeby pokazać inne możliwości naszym dzieciom, stworzyć środowisko, w którym dziecko z przyjemnością wejdzie w ten temat, a dzięki temu otworzą się przed nim zupełnie nowe perspektywy bo już na starcie będzie bardziej świadome. Temat edukacji finansowej dzieci i młodzieży szczegółowo opisałam we wcześniejszych wpisach.

Czas na zmiany, czas na porządki w naszych finansach – bo kiedy jak nie teraz?

ZOBACZ INNE WPISY

Edukacja finansowa

Kilka lat temu postanowiłam pomagać najpierw kobietom zarządzać budżetem domowym, później parom, a teraz także pracuję na sesjach 1:1 z panami. Nie ukrywam, że kobiety

UPORZĄDKUJ SWOJE FINANSE

Zapisz się na mój newsletter i otrzymuj nasycone praktyczną wiedzą listy! W prezencie otrzymasz checklistę „7 łatwych sposób na zmniejszenie wydatków”, która pomoże Ci zrobić pierwszy krok!

.